Irytuje mnie, w sumie wszystko mnie irytuje najbardziej irytuje się sam
siebie. Irytuje mnie moja Polska, którą
kocham i która sprawia, że mnie mdli. Czym jest Polska? Czy to jakiś system
wartości? Jeśli jakich to jakich? Co nas wyróżnia na tle innych? Kto jest
lepszy i za co? Czemu gardzisz nim
i czujesz się lepszy? Czemu nie kochasz swojej ojczyzny?
i czujesz się lepszy? Czemu nie kochasz swojej ojczyzny?
Nie, nie przelewałbym krwi za Polskę. Mógłbym przelać krew za moją
rodzinę i to tak tą najbliższą, ale tylko z tej racji, że nie mam własnej.
Krzyczycie, że Polska to wieki historii i budowanej wartości.
W większości nie znacie tradycji. Krzyczycie, że Polska to kościół. Tak, bliżej jej do kościoła niż do chrześcijaństwa. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Dwa odrębne byty: instytucja i metafizyka. Wiesz czym jest metafizyka? Nie, nie wiesz, ale pierwszy będziesz mordę darł: że Polska to Bóg, Honor i Ojczyzna. Możesz walnąć wówczas dwa, trzy błędy ortograficzne.
W większości nie znacie tradycji. Krzyczycie, że Polska to kościół. Tak, bliżej jej do kościoła niż do chrześcijaństwa. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Dwa odrębne byty: instytucja i metafizyka. Wiesz czym jest metafizyka? Nie, nie wiesz, ale pierwszy będziesz mordę darł: że Polska to Bóg, Honor i Ojczyzna. Możesz walnąć wówczas dwa, trzy błędy ortograficzne.
Moglibyśmy być narodem dominującym w Europie. Nigdy nie potrafiliśmy
wykorzystać naszego położenia geograficznego. Byliśmy za słabi, pozwalaliśmy na
to, aby nami rządzono. Mentalnie zostaliśmy jeszcze w feudalizmie. Zmieniał się
jedynie nasz Pan. Uwielbiamy być pokrzywdzeni. Kochamy narzekać. Też taki jestem. Nie
twierdzę, że się wyrodziłem. Narzekamy na kolejne rządy. Paradoksem okazuje
się, że każde kolejne są jeszcze gorsze. Krzyczycie „demokracja”, krzyczycie
„rozliczymy”. Jedyna zdobycz tylu stuleci możemy „krzyczeć, co chcemy”. Być
może jeszcze możemy krzyczeć.
Wszyscy jesteśmy źli. Nie ma nikogo idealnego. Każda postać ma swoje
haki. Nie ma ludzi bez skazy. Ratują nas mity. Polska – cierpienie narodów,
Polska – krzyż Europy, Polska – nadzieje na lepszy świat. Nie trzeba mieć telewizora, aby rzygać polityką. Wystarczy zobaczyć
nawiedzone, biedne, wymachujące krzyżami i różańcami babcie, aby zrozumieć jak
bardzo to wszystko jest zmanipulowane. Przybiera to formy obleśne, prymitywne i
skrajne. Wymiotuje wewnętrznie, wchodzę na jakikolwiek portal internetowy i jak
widzę info z działu polityka to mam torsję. Oglądam pseudopatriotyczne, rażące jadem filmy. Polska klękajcie
narody, masa zawiści i kompleksów. Jad, generalnie jad i nic więcej. Wojna polsko-polska.
Wystrzelajmy się, będzie nam lepiej.
Muszę odpuścić, duszę się tym. Świat jest taki piękny, czas się skupić
na czymś konstruktywnym. Scenę polityczną podsumowuje w następujący sposób:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz