sobota, 12 grudnia 2015

Kilka akapitów o Polsce

Irytuje mnie, w sumie wszystko mnie irytuje najbardziej irytuje się sam siebie. Irytuje mnie moja Polska, którą kocham i która sprawia, że mnie mdli. Czym jest Polska? Czy to jakiś system wartości? Jeśli jakich to jakich? Co nas wyróżnia na tle innych? Kto jest lepszy i za co? Czemu gardzisz nim
i czujesz się lepszy? Czemu nie kochasz swojej ojczyzny?

Nie, nie przelewałbym krwi za Polskę. Mógłbym przelać krew za moją rodzinę i to tak tą najbliższą, ale tylko z tej racji, że nie mam własnej. Krzyczycie, że Polska to wieki historii i budowanej wartości.
W większości nie znacie tradycji. Krzyczycie, że Polska to kościół. Tak, bliżej jej do kościoła niż do chrześcijaństwa. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Dwa odrębne byty: instytucja i metafizyka. Wiesz czym jest metafizyka? Nie, nie wiesz, ale pierwszy będziesz mordę darł: że Polska to Bóg, Honor i Ojczyzna. Możesz walnąć wówczas dwa, trzy błędy ortograficzne.

Moglibyśmy być narodem dominującym w Europie. Nigdy nie potrafiliśmy wykorzystać naszego położenia geograficznego. Byliśmy za słabi, pozwalaliśmy na to, aby nami rządzono. Mentalnie zostaliśmy jeszcze w feudalizmie. Zmieniał się jedynie nasz Pan. Uwielbiamy być pokrzywdzeni. Kochamy narzekać. Też taki jestem. Nie twierdzę, że się wyrodziłem. Narzekamy na kolejne rządy. Paradoksem okazuje się, że każde kolejne są jeszcze gorsze. Krzyczycie „demokracja”, krzyczycie „rozliczymy”. Jedyna zdobycz tylu stuleci możemy „krzyczeć, co chcemy”. Być może jeszcze możemy krzyczeć.

Wszyscy jesteśmy źli. Nie ma nikogo idealnego. Każda postać ma swoje haki. Nie ma ludzi bez skazy. Ratują nas mity. Polska – cierpienie narodów, Polska – krzyż Europy, Polska – nadzieje na lepszy świat. Nie trzeba mieć telewizora, aby rzygać polityką. Wystarczy zobaczyć nawiedzone, biedne, wymachujące krzyżami i różańcami babcie, aby zrozumieć jak bardzo to wszystko jest zmanipulowane. Przybiera to formy obleśne, prymitywne i skrajne. Wymiotuje wewnętrznie, wchodzę na jakikolwiek portal internetowy i jak widzę info z działu polityka to mam torsję. Oglądam pseudopatriotyczne, rażące jadem filmy. Polska klękajcie narody, masa zawiści i kompleksów. Jad, generalnie jad i nic więcej. Wojna polsko-polska. Wystrzelajmy się, będzie nam lepiej.


Muszę odpuścić, duszę się tym. Świat jest taki piękny, czas się skupić na czymś konstruktywnym. Scenę polityczną podsumowuje w następujący sposób:

Brak komentarzy: