wtorek, 23 lutego 2010

Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.

Idziemy po śniegu - nie widząc kwiatów,
które spod niego wyrosną.
animy się o lód - nie widząc
tych żywych strumieni, w które on się zmieni.
Idziemy wciąż pod górę - nie widząc
cudownej doliny, całej w słońcu i w kwiatach,
która nam się niespodziewanie ukaże

(Tadeusz Ruciński, Początek) 

Brak komentarzy: