.JPG)
Dłuży mi się sobotni dzień, pierwszy raz od dawna. Miałem zamiar wybrać się na długi spacer, ale wybrałem grzybobranie. Wszystko byłoby ok, ale niestety grzybów brak:-( Także, spędziłem całe popołudnie w lesie, z paczką papierosów i psem. Czas rzucać palenie, kondycja mimo biegania - to nie to co dawniej. Ale zobaczymy, ten cholerny nałóg.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz