Brawo! Udało mi się zapisać na fakultety, takie jakie chciałem, cudem a cudem. Ale jednak. Chociaż z doświadczenia poprzednich lat wiem, że to co mnie interesuje niekoniecznie jest prowadzone w sposób taki jak powinno. Negocjacje w formie teorii - super, przedsiębiorczość na poziomie tego co pamiętam z gimnazjum - poezja. Reszta, lepiej nie wspominać. Zobaczymy, może na koniec będzie lepiej.
Właśnie, koniec - ostatnie takie lato prawie za mną. Jeszcze teoretycznie dwa dni. Może dłużej - zobaczymy. Znudziła mi się sielankowosc i schematycznosc moich rodzinych stron. A może tylko sam nie potrafiłem sprawić, aby każdy kolejny dzień był coraz ciekawszy. Nie, po prostu nie miałem sił i chęci. Wolałem spać, czytać i słuchać tego co inni mówią. Za mało wypraw, spacerów, przemysleń. Chociaż, tych ostatnich swego czasu bywało nazbyt wiele. A może i lepiej. Pozostaje poczucie niedosytu, ale tak jest niestety zbyt często, a może i lepiej. Tak, lepiej zmusza do działania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz