Koniec sierpnia z jednej strony bardzo dobrze czas ucieka do przodu, aż chciałoby się napisać coś innego. Ale z drugiej pozostał jeszcze miesiąc wakacji (przynajmniej dla mnie). Względnych wakacji. Dość mam już siedzenia w domu, ale nic specjalnie nie ciągnie mnie w wojaże po Polsce.
Naiwnie ufam, a przypuszczam, że być może kiedyś mi to zaszkodzi. Ale moja wina, mój błąd. Fakt, nie do końca przemyślany.
Nienawidzę telewizji, w szczególności kanałów muzycznych. Gdy widzę albo słyszę Jacksona mam ochotę wyrzucić telewizor przez okno. Poza tym standard i fizycznie i moralnie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz